Poprzednia wizyta na Olimpie owocowała w wiele zachwytu i nie sadziłem, że kolejna będzie jeszcze lepsza i zaskoczy mnie czymś nowym… miło się zdziwiłem. Nowy model Altra Olympus 4, to nie tylko delikatny lifting modelu 3,5… śmiało mogę powiedzieć, że mamy do czynienia z nowym butem ze starą nazwą.

Najlepiej zacząć od tego co jest siłą tego buta, czyli od podeszwy. O ile grubość (33mm) i amortyzacja pozostały bez zmian, to juz sam jej kształt i budowa to bajka w porównaniu do poprzedniej edycji.

Kształt podeszwy został zmodyfikowany i teraz jest o wiele ładniejszy i bardziej agresywny. Bardzo ładnie widać oddzielające się warstwy… nie są one już tak grube i toporne.

20200903_145423[1]

Kolejna zmiana w podeszwie, to bieżnik. W nowym modelu dołożono sporo agresywnych kostek, dzięki czemu możemy się cieszyć lepszą przyczepnością w trudnym terenie. Poprzedni model miał ich sporo mniej.

Nie da się nie zauważyć też rowka biegnącego przez środek podeszwy. Zastosowanie tej technologii sprawiło, że podeszwa jest jeszcze bardziej elastyczna i dopasowująca się do terenu.

Oczywiście cała podeszwa pokryta jest mieszanką gumy Vibram MegaGrip , dzięki czemu nie latamy w tych butach jak wujek Władek dużym Fiatem po lodzie.

20200903_145402[1]

Drugim istotnym elementem buta jest jego cholewka, która w tym modelu wygląda rewelacyjnie i została solidnie dopracowana.

Pierwsze co można zauważyć, to brak szwów, których poprzedni model miał sporo. Duża ilość przeszyć  sprawia, że but jest mniej elastyczny i bardziej narażony na przetarcia w tych miejscach. Model 4.0 jest klejony i ładnie zalany elastyczną gumą. Sama cholewka jest też cieńsza, ale tam gdzie trzeba posiada wzmocnienia.

20200903_145459[1]

Wzmocniony został także czubek buta. Zalany został gumą, dzięki czemu bardziej chronione są nasze palce.

20200903_145531[1]

Różnice zobaczymy też w języku, który został znacznie odchudzony i wygodniej przylega do górnej części stopy.

Zmianie uległ też system sznurowania. Nowy model, znacznie lepiej trzyma stopę, bez konieczności mocnego wiązania buta.

Możemy zauważyć, że dużo szybciej od swojego poprzednika, model 4.0 pozbywa się wody i lepiej dosycha w biegu. Co jest niesamowicie istotne, gdy biegamy przez wiele godzin w mokrych warunkach.

To co zostało z poprzednika to system do mocowania stuptutów z przodu (metalowe oczko)  i tyłu (rzep)  buta, który najlepiej sprawdzi się z dedykowanymi stuptutami, ale nie pogardzi też innymi modelami.

20200903_145516[1]

Co do moich odczuć, to juz pisałem, że ten but to bajka. Zerowy drop, czyli bieganie bardziej ze śródstopia. Mega amortyzacja, co dla wagi ciężkiej jest nie tylko wygodą, ale i bezpieczeństwem dla układu ruchu. Super przyczepność i stabilizacja. No i ten nowy wygląd, w moim przypadku czerwień… jak wiadomo czerwone to szybkie 😉

W swoich butach biegam na treningach i używałem ich też podczas biegu Głównym Szlakiem Warmińskim (237 km) w różnych warunkach (sucho, mokro, piach, błoto, asfalt, krzaki itp.) oraz  na trasie II Jesiennego Ultramaratonu Warmińskiego WARNELAND ŁAŃSK  – Gmina Stawiguda (53 km)

20200903_144600[1]

Zarówno na treningach jak i dłuższych trasach biegowych, sprawdziły się rewelacyjnie. Ta amortyzacja i lekkość pozwalają bawić się biegiem, przez długi czas, bez uczucia zmęczenia i bólu.

Lubię wracać w miejsca, w których byłem… tak samo jest z marką Altra